Najczęściej słuchane
SZKOLENIA I KONFERENCJE: Badania Kliniczne - pierwsze doświadczenia z funkcjonowania nowych rozporządzeń MZposłuchaj
Moda na Zdrowie świętuje - 9 lat sukcesów na polskim rynku aptecznym . Wyjątkowe urodzinowe wydanie od 1 maja także w Twojej Aptece. posłuchaj
porozmawiamy o łamaniu zakazu reklamy aptek posłuchaj
Prezentujemy Stanowisko NRA dotyczące zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności posłuchaj
Weekendowy program dnia
Aptekarze staną się ofiarami frustracji Pacjentów ?posłuchaj
Do momentu sprawnego funkcjonowania zmian przewidzianych w ustawie o refundacji leków, pierwsze miesiące mogą być dla nich trudne.
- Jak wydać lek na receptę wystawioną przed 1 stycznia 2012 roku, z jaką odpłatnością - zastanwiał się Michał Pilkiewicz, dyrektor generalny IMS Poland podczas konferencji „Za pięć dwunasta. Refundacja 2012“ (Warszawa, 8 grudnia br.).
Jego zdaniem, w przypadku problemów z realizacją recept, największa flustracja będzie wyładowna na farmaceutach: - To są ludzie będący na pierwszej linii, spotkają się z falą niepewności i agresji.
Recepta nie jest czekiem
Część niewiadomych wynikać może z obawy lekarzy - przed wystawianiem recept na leki refundowane i aptekarzy - przed ich realizacją. Ustawa wprowadza bowiem szereg sankcji i kar za uchybienia formalne w wystawianych receptach.
- Od dawna zabiegamy, by ministerstwo zdrowia zmieniło filozofię myślenia o receptach. Stanowią one porozumienie między aptekarzem i lekarzem. Recepta nie jest czekiem - mówił Grzegorz Kucharewicz, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.
Zdaniem szefa NRA, jeśli recepta zawiera elementy, które pozwolą zidentyfikować pacjenta, jest czytelna, a zawiera jedynie drobne błędy i uchybienia, kosztami refundacji nie powinien być obciążany ani lekarz, ani farmaceuta.
Z obawy przed sankcjami, aptekarz może odmówić wydania leku refundowanego ze zniżką, prosząc o ponowną wizytę u lekarza w celu uzupełnienia lub poprawienia recepty. NRA wpadła też na inny pomysł - wezwie aptekarzy, by w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do prawidłowości wypisanej recepty stemplowali ją po 1 stycznia pieczątką: "Refundacja do decyzji NFZ". Dopiero po stwierdzeniu przez Fundusz, że recepta jest prawidłowa, nastąpi wydanie leku.
Straty dzielić po równo
Część dyskusji dotyczyła ustawowego zakazu reklamy aptek. - Z czym dzisiaj pacjent utożsamia aptekę? Ze swego rodzaju sklepem. A z czym utożsamia sklep? Ze swego rodzaju promocjami. Czy wobec tego nie jest za późno na wprowadzanie zakazu reklamy aptek? - zastanawiał się mec. Łukasz Sławatyniec z kancelarii CMS Cameron McKenna.
Porównanie sklepu z apteką musiało spotkać się z reakcją Grzegorza Kucharewicza, który podkreślał różnice między sprzedawcą w sklepie i farmaceutą: - Jesteśmy farmaceutami, przedstawicielami zawodu zaufania publicznego, zawodem medycznym i porównywanie nas do sklepikarzy jest nieporozumieniem. Apteka to placówka ochrony zdrowia.
Podniesiono także kwestię ponoszenia strat związanych ze zmianami cen leków po 1 stycznia 2012 roku: - Ustawa nie reguluje, kto będzie pokrywał straty w przypadku obniżek cen leków w aptekach. Uważamy, że tymi konsekwencjami powinien być obciążony przemysł, bo to przemysł negocjuje ceny leków w resortem - dodał prezes Kucharewicz.
Odmienne zdanie miała Irena Rej z Izby Gospodarczej Farmacja Polska: - Obecnie wszyscy zmniejszają wartości magazynów, by ewentualne straty i przeceny były jak najmniej bolesne. Przez to w pierwszych dniach nowego roku może wystąpić mniejsza dostępność do leków dla pacjentów.
Jej zdaniem, wszyscy gracze rynkowi mają te same prawa i obowiązki i wspólnie muszą ponosić koszty zmian w polityce refundacyjnej. Wyjaśniła, że już teraz są naciski hurtowników na producentów leków. Dystrybutorzy domagają się podpisania umów, uzależniających kupno leków od zobowiązania się producentów do zwrotu ewentualnych różnic w cenach.
Nierówność podmiotów
Ponownie wrócił temat nierównego traktowania podmiotów w trakcie negocjacji. - W ciągu miesiąca wynegocjowano ceny czterech tysięcy leków. Na efekt negocjacji składało się wiele czynników: pora dnia lub nocy negocjowania, skład Komisji, miejsce w kolejce do negocjacji. Część firm dostawała na wejściu propozycję obniżki ceny leku o 60 procent, inne wychodziły z utrzymanymi cenami. Część firmy wynegocjowała instrumenty dzielenia ryzyka, a inne usłyszały, że to nie będzie przedmiotem negocjacji - mówił mec. Sławatyniec.
Prawnik zastanawiał się także czy po nowym roku nie dojdzie do pewnych nieprzewidzianych przez ustawodawcę sytucaji: - Kalendarza nie da się oszukać. Od 1 stycznia 2012 roku refundowane będą te leki, dla których wydano decyzję ostateczną.
- Do stworzenia grup limitowych niezbędna jest wiedza i pewność, że podmiot odpowiedzialny nie odwoła się od decyzji refundacyjnej. Tymczasem można sobie wyobrazić sytuację, że 1 stycznia wejdzie w życie nowy wykaz leków refundowanych, a 2 stycznia dojdzie pocztą do Ministerstwa Zdrowia pismo z odwołaniem od decyzji dotyczącej leku znajdującego się na liście refundacyjnej.
..









